Peskatarianizm, czyli dieta składająca się z rośli, nabiału, jaj i ryb. Wielu z wegetarian nie uznaje czegoś takiego jak peskatarianizm z powodu ryb, ale weź bądź mądry i zrezygnuj z czegoś co jest tak potrzebne naszemu organizmowi. Wiecie kwasy omega 3, witaminy A i D, a także E, które wpływają na wygląd skóry, rybka po prostu wpływa na zdrowie ;-) A wpływa pozytywnie na
- wzrok
- wspomaga rozwój płodu dziecka drogie mamy
- poprawia zdolności umysłowe i pamięć, więc zalecane są dzieciom i osobom starszym
- rybka działa przeciwzapalnie
- i antydepresyjnie (tu kwasy omega-3)
Ryba to stworzenie żywe wprawdzie, ale roślina też martwa nie jest, ryba ma pamięć trzy sekundową, a przynajmniej ta akwariowa, tak dowiedli bodajże "Pogromcy mitów", ale głowy uciąć nie dam, że to oni. A może to był program Galileo?
W każdym bądź razie chcieli nauczyć rybkę zabawy z piłką, po trzech sekundach zapominała o co chodzi. Skoro zajadamy się tak nie milusim stworzeniem jakim jest pomidor, to niepamiętliwa rybka o wyłupiastych oczach też będzie dobra. Nie jest słodka ani urocza, nie patrzy smutnym wzrokiem, mówiącym nie jedz mnie, ryba nie leży w rzeźni i nie przeczuwa tego, co się za chwilę stanie. Najmniej z żywych żal mi ryb, ale może czasem wegetarianie pomyślcie też o tym, że pielęgnowaliście marchewkę, aż wyrosła na dorodną, a następnie ją zjedliście marchewkowe bestie. Tyle czasu zmarnowaliście by dbać o nią, a później tak bez ceregieli zjedliście to co wyrosło z pod waszych rąk?! A może ta marchewka jednak czuła waszą troskę? ;-) Dlatego też proszę bez złośliwości pod moim adresem i bez głupich komentarzy na blogu, ja z nikim wojny toczyć nie chcę, nie chcę wykłócać się o to kto ma rację, kto jest lepszy, wegetarianin czy reszta bezdusznego świata. Ja chcę prowadzić blog kulinarny, taki co to o zdrowym będzie i z rybką i na słodko też.
A na koniec dodam, że kupiłam dziś granat, rozbroiłam, znaczy to tyle, że wydostałam te fajne czerwone kuleczki ze środka i zajadałam się, aż miło. Powiem dość brzydko, ale dosadnie, dupę urywa :-D Kuleczki są słodkie i soczyste, idealne na deser. A działanie granatu? Wybuchowe spektrum działań!
- profilaktyka układu krążenia i serca (miażdżyca, nadciśnienie, redukcja złogów i zwapnień) - wysoki poziom antyoksydantów (ochrona serca i mózgu) - cukrzyca (nie podnosi poziomu cukru w krwi) - profilaktyka nowotworu: hamuje rozwój nowotworu nie dopuszcza do rozwoju nowych komórek nowotworowych (np. rak prostaty, rak piersi, rak jelit, rak płuc) - nie dopuszcza do rozwoju procesów zapalnych - pozytywne działanie enzymów (reumatoidalne zapalenie stawów) - równowaga hormonalna (zaburzenia miesiączkowe, meno-pauza, andropauza)
- działanie ochronne na płód
- likwidacja zaburzeń erekcji
- spowolnienie demencji i objawów choroby Alzheimera
Może warto więc zastąpić jednego batonika w tygodniu, granatem? :-)
|

Że też wcześniej nie spróbowałam. I ćwiczenia, jeszcze ćwiczyć zaczęłam co by jesień depresją nie owiała.