niedziela, 26 października 2014

Na dzień dobry obudziłam się ze świadomością, że mam dziś wolne, jest niedziela i kumulacja, czas cofnięty o godzinę. Co oznacza, że godzinę dłużej mogę spędzić w łóżku i tak też było. Śniadanie to ponoć najważniejszy posiłek dnia, ostatnio obalili ten mit i stwierdzili, iż obiad jest ważniejszy, jest to główny posiłek w ciągu dnia i najczęściej ciepły, na dodatek najbardziej sycący, tak więc obiad jest ważniejszy niż śniadanie, ale gdyż bez śniadania ciężko funkcjonować, toteż przyrządziłam pyszne pan cakes :-)
 Ładny stosik? ;-)

Moja mama zaproponowała, żebym zrobiła znowu zupę kremową z dyni, mój ojciec kiedyś był karmiony przez moją babcię zupą z dyni z mlekiem i teraz nie chce nawet spróbować mojej wersji kremowej, tak więc obiad zrobił sobie sam, mianowicie grzyby w śmietanie, też pycha :-)


Potrzebujemy:
  • ok 1 kg grzybów
  • 1 cebulę
  • śmietanę 18%
  • 3-4 łyżki masła
Grzyby oczyszczamy, myjemy i kroimy, wrzucamy na patelnię najpierw cebulę pokrojoną w paski lub kosteczkę do rozgrzanego masełka i szklimy, następnie dodajemy grzyby i dusimy kilkanaście minut, aż grzyby zmiękną, zalewamy śmietaną i dusimy jeszcze trochę, aż odparuje woda z grzybów, można dodać sól i pieprz jednakże mój ojciec nie dodaje pieprzu, soli też nie... a i tak jest pysznie :-) 

A jutro zabieram się za sałatkę z czerwonym akcentem... :-)

niedziela, 5 października 2014

Czerwone... znowu ten granat.

A na dziś wieczór jak wspomniałam wcześniej sałateczka z granatem :-) Czyli moje małe wymysły, gdyż można sobie eksperymentować ze składnikami :-) Z tego mogą wyjść dwa warianty sałatki, z sosem miodowym lub bez sosu, ale z papryką.

Potrzebujemy:
  • kapustę pekińską lub mieszankę sałat
  • ser mozzarella lub feta
  • pomidory koktajlowe (nie polecam innych niż koktajlowe)
  • i lub paprykę czerwoną, może być zielona, mogą być obydwie wtedy będzie bardziej barwna
  • dla tych co chcą z papryką kilka łyżek oliwy, według gustu i trochę soli najlepiej morskiej


jeśli za papryką nie przepadacie, akurat nie macie lub chcecie na szybko nie bawiąc się z papryką, miodowy sos: łyżka miodu, octu balsamicznego, 2 łyżki oliwy, pieprz
  • granat oczywiście, ziarenka do posypania po wierzchu.


Wszystko co się da kroimy, mozzarellę w plasterki, paprykę można pokroić w większe kawałki, żeby było ładniej, kapustę można nawet rozszarpać :-) Pobawcie się kolorami i dodatkami, smacznego!

w końcu znalazłam granat z czerwonymi pięknymi pestkami :-)dla ułatwienia kupiłam miks sałat i ser feta w koszyczku

a tak wygląda gotowa sałatka z dużą ilością granatu :-)
moja mama lubi to ;-)



Dynia w kremie, znaczy krem z dyni, czyli zupa krem po prostu :-)

Tak jak zapowiedziałam to w poprzednim poście zrobiłam zupę z dyni, jak napisałam w poprzednim poście nie lubię stać pół dnia przy garach, a w trakcie pomyślałam sobie, po jaką cholerę porywam się na takie coś? :-D Przygotowanie zajęło mi trochę ponad dwie godziny... najgorsze było krojenie :-P W końcu przebrnęłam przez ten etap, a później przypomniałam sobie, że trzeba zrobić dwa litry bulionu, no to do garnka nalewam wodę i czekam, aż te dwa litry się wkurzą i zaczną się gotować ze wściekłości :-) Kosteczki bulionowe oczywiście były warzywne, myślę iż półtorej kostki to jednak za mało, lepiej aby były dwie. Następnym razem pójdzie lepiej i szybciej bo niebo w gębie moi drodzy. A więc poniżej podaję przepis, który znalazłam w gazecie, o dziwo reklamówce galerii.

Potrzebujemy:
  • mała dynia 
  • dwie cebule
  • tarty imbir (przynajmniej ja takiego użyłam, w oryginale jest to 2-3 cm startego korzenia)
  • śmietana do udekorowania
  • prażone pestki dyni (ja sobie darowałam)
  • oliwa do smażenia
  • 2 litry bulionu
  • sól, pieprz i szczypta kardamonu
Dynie kroimy na cztery części i drążymy, dobrze oczyszczone części kroimy w kostkę, na oliwie podsmażamy cebulę.  
Imbir ucieramy na drobnej tarce, zeszkloną cebulę, dynię i imbir przekładamy do garnka i zalewamy bulionem, gotujemy do momentu, w którym dynia będzie się rozpadać.
Całość miksujemy blenderem, doprawiamy solą, pieprzem i kardamonem. 

Podajemy udekorowane śmietaną i pestkami dyni. U mnie sama śmietana, efekt nie jak u master chefa, ale też jest fajnie i zawsze to jakoś inaczej :-) Efekt po prostu się rozmazał nie po mojej myśli :-D Nad dekorowaniem jeszcze trzeba popracować.

Jedna uwaga, jak widać na zdjęciu trzecim, czyli podczas gotowania, dynia była ze skórką, dyni hokkaido nie trzeba obierać ze skórki.
A z miąższu może placki zrobię? 

A na wieczór sałatka z granatem, wariacja: miks sałat, ser feta, papryka czerwona i granat oczywiście z odrobiną oliwy i przypraw do smaku. 

sobota, 4 października 2014

Sweet dreams... łakomczuszki :-)

Dziś witam was na słodko, bo karpatką :-) Podobno cukier uzależnia i jest jednym z najsilniejszych narkotyków, mnie tam akurat taki narkotyk pasuje. Wiem, wiem w cycki nie pójdzie, ale cóż, ja na swoje akurat narzekać nie mogę :-D Karpatka powstała szybko i łatwo bo z proszku. Kopiec kreta też robię z proszku, a jest smacznie i wszystkim smakuje, chyba nawet z proszku tego samego producenta. Lubię sobie ułatwiać życie, lubię takie pół produkty.
 Oczywiście ciasto nie jest z granatem, dodałam go jako ozdobnik do zdjęcia ;-) W tle jest dynia i już wiecie co się będzie jutro kroić... Skoro w sklepie zabrakło mojej pysznej zupy krem z dyni to zrobię sobie sama taką zupę. Jutro mam wolne, więc cała kuchnia moja. Jeszcze sałatkę zrobię z granatem, tak znowu ten granat, ale to dlatego, że mojej mamie posmakował, więc specjalnie dla niej robię jutro sałatkę.
Z innego rodzaju pół-gotowców preferuję Dania Babci Zosi, w moim sklepie osiedlowym mam trzy rodzaje zup do wyboru: krupnik, pomidorowa i zupa z soczewicy. Mniam, zwłaszcza ostatnie. Produkt absolutnie wegetariański, na suszu warzywnym, bez dodatków ani konserwantów, bez substancji anty-zbrylających.
 Sama natura w odpowiednio dobranych proporcjach, a z jednego pudełeczka wychodzi zupka na cztery osoby.
Tu przykład: krupnik. Do wyboru są zupy, dania z ryżem lub kaszą, placki ziemniaczane i same suszone warzywa. 
dla zainteresowanych podaję link do strony z szybkimi i zdrowymi, w pełni wegetariańskimi daniami: http://sklep-sys.pl

A na jutro rano propozycja śniadania od "master chef oddaj fartucha", czyli mnie Pestki na pancakes. Przepis bardzo prosty, ponieważ ja nie lubię skomplikowanych przepisów i pracochłonnych, obiad na szybko i smacznie, a nie stanie pół dnia przy garach :-P 
  • 2 jajka
  • 2 szklanki mleka
  • 2 szklanki mąki
  • trochę cukru
Ubić białka na sztywno, resztę składników wymieszać i dodać do tego pianę z białek, smażyć na patelni bez tłuszczu! Najlepiej podawać z dżemem lub syropem klonowym. Ja korzystam z tej drugiej opcji, syrop klonowy jest zdrowszy od miodu i mniej kaloryczny :-) A do tego bardzo smaczny. 

środa, 1 października 2014

Nastał dzień orzecha...

Ja tam orzechów nie kupuję, ja je zbieram jak spadną z drzewa :-) Taki mam orzechowy luksus i grzybowy też. Ale grzyby akurat zbiera mój ojciec, zapalony grzybiarz, jak jest sezon to i malin nazbiera, jagód i poziomek. Pamiętam jak w tamtym roku poziomek nazbierał tyle, że koktajle się przejadły, same poziomki się przejadły i nawet pokryte puchem z bitej śmietany nie kusiły już tak mocno.
 Ale dziś będzie bardziej orzechowo, orzechy włoskie są zdrowe to wiemy, ale także są trudnym orzechem do otwarcia, a mój dziadunio do orzechów bawi się ze mną w chowanego... 
A może by tak zrobić ciasto z orzechami? Jakoś kojarzy mi się takie ciasto ze świętami przesilenia zimowego... ogólnie orzechy kojarzą się świątecznie. Sam orzech kojarzy się z mózgiem :-) A wiecie, że mogą zastąpić rybę? Tak! Wegetarianie pewnie znają właściwości orzecha, ale wszystkim innym udostępniam ważne i ciekawe informacje poniżej.
  • zawierają bowiem wielonienasycone kwasy tłuszczowe, które pomagają obniżyć poziom złego cholesterolu
  • działają przeciwzakrzepowo
  • 3 orzechy pokrywają dzienne zapotrzebowanie na kwasy omega-3
  • jest w nich też L-arginina, substancja, która wpływa na rozszerzanie naczyń wieńcowych, warto je chrupać profilaktycznie i w chorobach serca
  • zawarty w orzechach kwas elagowy podnosi odporność, a także wiąże i unieszkodliwia substancje rakotwórcze.
Jeszcze jedna ważna informacja, są wysokokaloryczne. Są 
rekordzistami ze wszystkich orzechów. 100 g to 645 kcal!

A może pomysłowy prezent, orzechy w miodzie? Znalazłam przepis na wykonanie takiego upominku w internecie :-) 

Aby wykonać potrzebować będziemy:

  • orzechy (mogą to być:migdały, orzechy włoskie, orzechy laskowe lub inne ulubione)
  • miód
  • słoik
Jeżeli używamy orzechów o twardej skórce jak: laskowe, migdały- uprzednio należy obrać je ze skórki (orzechy laskowe wrzucamy na rozgrzaną patelnię i prażymy, następnie wysypujemy na bawełnianą ściereczkę, zawijamy i pocieramy orzechy o siebie tak, aby skórka sama z nich zeszła, migdały zalewamy gorącą wodą, po około 10 minutach skórka sama z nich zejdzie).
Orzechy wsypujemy do słoiczka- ilość zależy od naszych upodobań i zalewamy miodem.
Dobrze zakręcamy słoik i  wstawiamy do rondelka wyłożonego ściereczka na dnie, zalewamy do 3/4 wysokości słoiczków wodą. Gotujemy na wolnym ogniu przez ok. 20 minut. Po wyjęciu z wody odstawić do góry nogami do wystygnięcia.

A schodząc z tematu orzecha, chciałabym zwrócić wam uwagę na wspólną akcję Biedronki i WWF. Kupując w sklepie dostępne produkty takie jak puzzle, pluszaki i bruliony lub okołozeszyty pomagasz chronić ginącą przyrodę. 

 To jest jeden z pluszaków, niedźwiedź. Występuje on w Polskich górach, najliczniej w Bieszczadach i Tatrach. W Polsce żyje obecnie około 90 osobników. Zagraża im szybki rozwój infrastruktury, a także niewłaściwe zachowanie ludzi, którzy ingerują w naturalną ich przestrzeń.